Przejdź do głównej zawartości

Występ w Namaste


Na najbliższe spotkanie ze mną zapraszam do Klub Podróżników - Namaste w Katowicach 26-go września 2017. Będą opowieści zadziwiającej treści i piwko takie, jakie być powinno - świeże i prosto z kranu! 🍺 WSTĘP WOLNY!*

Zapraszam do dołączania do wydarzenia na facebooku:


Zapowiedź, co będzie się działo w Namaste wklejam też poniżej:

Uwaga Podróżomaniacy! We wtorek 26-go września przygotujcie się na prawdziwe uderzenie!
Pozytywnego i mocno stymulującego kopa w wyobraźnię da Wam Iwona Dziura — autorka książki „Dziura w podróży”!
Charyzmatyczna Ślązaczka pokaże Wam Rumunię i Mołdawię, jakich się nie spodziewacie! 

Będzie wesoło, ale momentami i strasznie.
Przeniesiecie się w sam środek rumuńskiej wsi i poznacie jej oryginalnych mieszkańców. Zobaczycie potwory, przed którymi sam Drakula wieje na złamanie kołnierza. Wpadniecie z wizytą do prawdziwej rumuńskiej bimbrowni, a może nawet drugiego największego budynku świata.. Pojedziecie na wycieczkę do Republiki Naddniestrzańskiej, gdzie wszystkie ambasady świata radzą się nie wybierać. Dowiecie się dlaczego Legia Warszawa zremisowała z zespołem Sheriff Tyraspol i wielu innych zaskakujących ciekawostek… 
A wszystko to okraszone jak należy — rumuńsko-mołdawską nutą z porządnym przytupem!

*wstęp jest bezpłatny, ale każda osoba uczestnicząca w wydarzeniu zobowiązana jest do zakupu za minimum 10 zł na barze (przy wejściu do lokalu każda osoba opłaca wejściówkę w kwocie 10 zł, która w całości jest do wykorzystania na barze).



Komentarze

Etykiety

Pokaż więcej

Popularne posty z tego bloga

Chomiczy pogrzeb

"(...) Pogrzeb odbywa się w godzinach wieczornych na skwerze poza terenem hostelu — zapewne by uniknąć zbytniego zainteresowania ze strony kociej rodziny winowajcy. Drobne chomicze ciałka w pudełku po butach przykryte są całunem z ręcznie haftowanej chusteczki do nosa. Po oddaniu honorów, zostają złożone do masowej mogiły pod dębem. Recepcjonista trzyma się dzielnie. Ja, nękana wyrzutami sumienia, gorzej. Może gdybym pomogła chłopakom przy deskach, zamiast siedzieć sobie na kanapie i biernie obserwować, trzy małe duszyczki nie ulotniłyby się na moich oczach, a recepcjonista nie obwiniał się teraz za ich śmierć? (…)
W pochówku, poza naszą dwójką, uczestniczą pozostali goście hostelowi. Ceremonia przyciąga też sporo gapiów. Musimy stanowić interesujący obrazek. Do Mołdawii nie zapuszcza się wielu turystów, a jeszcze mniej z nich daje się wciągnąć w obrzędy pogrzebowe miejscowych gryzoni".
(fragment „Dziury w podróży”, część „Trzy imprezy i pogrzeb w Mołdawii — Hostel zoologiczny…

Prezydent Piekar Śląskich

Zaszczytnie było mi podpisywać "Dziurę w podróży" dla Pani Prezydent Piekar Śląskich Sławy Umińskiej-Duraj!
Dziękuję raz jeszcze Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Teodora Heneczka w Piekarach Śląskich za zaproszenie na dzisiejszą imprezę Narodowe Czytanie w Piekarach Śląskich! Z przyjemnością odczytałam wesoły fragment pamiętników Aleksandra Fredry - jednego z moich literackich wzorów! Dziękuję również wspaniałej Publiczności za gromkie oklaski! Oby więcej podobnych wydarzeń w regionie!

Kobierce i dywany

Przy okazji Walentynek nawiedziło mnie wspomnienie z czasów, kiedy na randki w ciemno umawiało się za pośrednictwem IRC-a (starożytny internetowy kanał komunikacyjny).
Otóż, spotkałam się przy takiej okazji na Rynku w Bytomiu z gościem, który zaprosił mnie na randkę tramwajem do Reala. Był to wówczas pierwszy hipermarket w okolicy, który szybko stał się modnym miejscem spotkań młodzieży i nie tylko. 
To, że koleś wziął mnie na randkę tramwajem do marketu, to jeszcze nic. Najbardziej interesujący okazał się cel wyprawy, bo jak uczciwie wyjaśnił mi zaraz na początku spotkania, miał nim być… zakup dywanu. W tamtym okresie czytałam dużo horrorów i dywan kojarzył mi się głównie z wynoszeniem zawiniętych w niego zwłok, ale zaintrygowała mnie ta misja, więc się zgodziłam. 
Na szczęście już w tramwaju okazało się, że mój nowy znajomy raczej nie ma złych intencji, a po prostu fascynuje się dywanami i szuka bratniej duszy, którą mógłby zarazić swoją pasją. Zanim jeszcze zaszliśmy na przystanek zac…